Witaj, bardzo cieszę się, że trafiłeś na moją stronę. Jako ortopeda i traumatolog wielokrotnie stykałem się z pacjentami doświadczającymi urazów i schorzeń stawów. Wiem, ile cierpienia i bólu przysparzają one pacjentom. Dlatego możliwość leczenia tych schorzeń i niesienia pomocy chorym jest dla mnie priorytetem.

Już podczas studiów pytanie co mogę zrobić, by przynieść ulgę cierpiącym nie dawało mi spokoju. Dostępne wtedy metody leczenia wydawały mi się niewystarczające. Dlatego gdy po raz pierwszy zetknąłem się z opisywaną przez profesora Brittberga nowoczesną techniką leczenia uszkodzeń stawu kolanowego, postanowiłem za wszelką cenę poznać tą fascynującą metodę.

Mój zapał i determinacja przekonały prof. Arnolda Caplana, sławę amerykańskiej medycyny i pretendenta do Nagrody Nobla, by przyjąć mnie, początkującego lekarza, pod swoje skrzydła.  Pod jego okiem przez rok pracowałem nad udoskonaleniem metody biologicznej regeneracji tkanek.
To doświadczenie umożliwiło mi wykonanie pierwszego w Polsce przeszczepu chondrocytów. Zainicjowanie inżynierii tkankowej w polskiej medycynie sprawiło, że spełniło się moje największe marzenie. Sukces ten zmotywował mnie do dalszych poszukiwań jeszcze skuteczniejszych metod leczenia.

Jednym z problemów, z którym od lat borykali się ortopedzi była rekonstrukcja uszkodzonej łąkotki. Dotychczas jedyną dostępną metodą leczenia było usuniecie fragmentu łąkotki, co jednak przyczyniało się do rozwoju chorób zwyrodnieniowych stawu. Zastąpienie stawu metalową protezą budziło mój wewnętrzny sprzeciw, szukałem więc innego sposobu. Rozwiązaniem okazało się wszczepienie pustego implantu z biomateriału, który z czasem wchłania się, jednocześnie zastępując ubytek nową, naturalną tkanką. Metoda ta pozwoliła mi wyeliminować niepożądane efekty i przyniosła o wiele lepsze rezultaty leczenia.

Jednym z pacjentów, który zdecydował się na rekonstrukcję kolana z użyciem implantu z biomateriału był John Malkovich. Możliwość obcowania z tak ciepłym i inspirującym człowiekiem była dla mnie ogromną przyjemnością, najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że dzięki tej operacji wiele osób zrozumiało, że dzięki tej metodzie uszkodzone kolano można uratować, nie narażając go jednocześnie na zniszczenie.

Gdy w 2007 roku 2500 ortopedów z całego świata przyjechało do Warszawy na zorganizowany przeze mnie kongres dotyczący chirurgii chrząstki stawowej upewniłem się w przekonaniu, że realizacja moich marzeń o stworzeniu nowoczesnych technik leczenia jest słuszna.

Zaufanie ze strony pacjenta i możliwość niesienia pomocy jest dla mnie najwyższą wartością. Nieustannie poszukuję więc nowych, lepszych metod leczenia, które pozwolą zwracającym się do mnie po pomoc chorym odzyskać zdrowie i sprawność fizyczną.

Konrad Słynarski